Damian Gąska po debiucie w Radomiaku: Drużyna jest najważniejsza

  • 12-09-2020 12:14
  • Admin

Damian Gąska po debiucie w Radomiaku: Drużyna jest najważniejsza

Damian Gąska meczem z GKS Jastrzębie zadebiutował w Radomiaku Radom. Zachęcamy do przeczytania rozmowy z nowym pomocnikiem Zielonych, który przeprowadziliśmy po spotkaniu w Wodzisławiu Śląskim.

Damian Markowski (Radomiak.pl): Za Tobą pierwsze momenty w barwach nowego klubu. Opowiedz nam, jak zostałeś przywitany w Radomiu i jakie są Twoje pierwsze wrażenia z pobytu w Radomiaku?

Damian Gąska: Znałem kilka osób w szatni, także nie było problemu z wejściem i aklimatyzacją. Chłopaki bardzo dobrze mnie przyjęli i naprawdę w Radomiaku jest bardzo fajna atmosfera.

W piątek zadebiutowałeś w Radomiaku w wygranym meczu z GKS Jastrzębie. Jak oceniłbyś ten debiut i czy spodziewałeś się, że od razu wyjdziesz w pierwszym składzie?

Nie spodziewałem się, że wyjdę w pierwszym składzie, ale bardzo się z tego powodu cieszę, bo już pół roku nie grałem w oficjalnym meczu, a dla zawodników jest to najważniejsze, bowiem trening to nie to samo, co mecz. Nie jestem za bardzo zadowolony z mojego występu, ale jestem pewien, że z każdym kolejnym będzie coraz lepiej. Dużo więcej od siebie wymagam. Najważniejsze jest jednak to, że wygraliśmy i wróciliśmy z 3 punktami do Radomia.

Czego oczekujesz po grze w Radomiu? Bo wiadomo, że ostatnie dwa sezony spędziłeś w PKO Ekstraklasie, a wcześniej byłeś kluczową postacią 1-ligowych Wigier Suwałki. Chciałbyś komuś coś udowodnić czy może kierujesz się zasadą: "czasami warto zrobić krok w tył, aby później zrobić dwa kroki do przodu"?

Moim celem jest rozegrać jak najwięcej minut w sezonie i odbudować się. Mam nadzieję zrobić coś fajnego z drużyną, bo to jest najważniejsze - drużyna jest najważniejsza.

Jaka jest Twoja ulubiona pozycja, bo spoglądając na Twoje występy w ostatnich sezonach, to zaliczyłeś chyba wszystkie miejsca w ofensywie, ale najlepsze Twoje momenty to chyba gra na pozycji nr 10.

Najlepiej czuję się na pozycji nr 10, niestety przez ostatnie dwa lata, miałem bardzo mało okazji grać za napastnikiem, dlatego potrzebuję kilku dni, żeby się jeszcze przestawić, ale wierzę i mam nadzieję, że szybko uda mi się to zrobić.

Dotychczas grałeś z numerem 25 na plecach i w Radomiaku będzie podobnie. Dlaczego akurat ten numer?

Cieszę się, że w Radomiaku będzie podobnie. Od małego gram z tym numerem na plecach i myślę, że już się to nie zmieni (uśmiech).

Chciałbyś coś przekazać kibicom Radomiaka?

Aby nas dopingowali i w nas wierzyli, a my damy z siebie wszystko, aby Radomiak wygrywał. Pozdrawiam wszystkich kibiców Zielonych!